Atlas Wędkarza

Ryby słodkowodne nie piją w ogóle

Karp, szczupak, okoń czy leszcz żyją w środowisku, w którym woda stale wciska się do ich ciała. Mechanizm jest prosty: krew i tkanki ryby są bardziej zasolone niż otaczająca woda, więc woda dąży do wyrównania stężeń i wchodzi przez skrzela oraz skórę. Ryba słodkowodna nie musi pić – wręcz przeciwnie, musi się bronić przed nadmiarem wody. Dlatego nerki produkują u niej ogromne ilości rozcieńczonego moczu. Gdyby zaczęła pić, dosłownie by się rozsadziła od środka.

Ryby morskie piją łapczywie

W morzu działa to odwrotnie. Słona woda jest bardziej zasolona niż krew ryby, więc woda ucieka z jej ciała na zewnątrz. Ryba morska musi pić, i to stale, żeby nie odwodnić się. Nadmiar soli wydala przez skrzela, a nerki produkują bardzo mało moczu, za to mocno stężonego.

Dlatego łosoś czy węgorz, przechodząc między wodą słoną a słodką, przechodzą prawdziwą rewolucję hormonalną. Ich nerki i skrzela muszą się przestawić na odwrotny tryb pracy. To jeden z najbardziej wymagających momentów w ich życiu – dlatego ryby dwuśrodowiskowe po wejściu do rzeki potrafią przez kilka dni stać w miejscu i nie żerować.

Co to oznacza dla wędkarza

Po pierwsze, skład chemiczny wody ma ogromne znaczenie dla komfortu ryb. Ryby słodkowodne unikają miejsc o podwyższonym zasoleniu, bo to zmusza ich organizm do dodatkowego wysiłku. Wędkarz łowiący w rzece lub jeziorze powinien zwracać uwagę na dopływy, źródła i rowy melioracyjne – tam woda jest słodsza i bogatsza w tlen, a ryby czują się najlepiej.

Po drugie, przynęta. W wodzie sł

← Wróć do dziennika