Europejski tajemniczy podróżnik
Węgorz (Anguilla anguilla) to jedna z najbardziej zagadkowych ryb naszych wód. Spędza większość życia w europejskich jeziorach i rzekach, ale aby się rozmnożyć, pokonuje 5–6 tysięcy kilometrów do Morza Sargassowego – głębokiego akwenu na zachodnim Atlantyku. Tam, na głębokości kilkuset metrów, odbywa tarło. Larwy, zwane leptocefalami, dryfują z prądem Zatokowym z powrotem do Europy – podróż trwa nawet trzy lata.
Biologia, która łamie schematy
Węgorz ma niezwykły cykl życiowy. Przechodzi przez kilka stadiów: od przezroczystej larwy, przez szklistego węgorzyka (tzw. “glass eel”), żółtego węgorza (forma wzrostowa), aż po srebrnego węgorza – wędrującą, dojrzałą płciowo formę. Gdy węgorz osiąga stadium srebrne, przestaje żerować, jego przewód pokarmowy ulega degradacji, a oczy powiększają się, by lepiej widzieć w głębinach. Cała energia idzie w rozmnażanie.
Co więcej, węgorze potrafią żyć w wodzie o niskiej zawartości tlenu – oddychają częściowo przez skórę, a nawet potrafią pełzać po wilgotnej trawie, by przedostać się do innego zbiornika. Są też wyjątkowo odporne na zmiany temperatury.
Dlaczego trudno go złowić?
Węgorz ma doskonały węch i smak – podobnie jak sum, smakuje wodę całym ciałem. Jego oczy są przystosowane do widzenia w słabym świetle, a zmysł elektroreceptywny (linia boczna) pozwala wyczuć najsłabsze drgania. Dlatego bywa bardzo płochliwy. Z reguły żeruje nocą, przy dnie, unikając dziennego światła. W ciągu dnia chowa się w mule, pod korzeniami lub w kamienistych szczelinach.
Do tego dochodzą zmiany w zachowaniu związane z porą roku i fazą księżyca. Węgorze srebrne intensywnie migrują podczas jesiennych, ciemnych nocy, zwłaszcza po deszczu. Wtedy są aktywne, ale też mało interesują się przynętą – mają już jeden cel: Atlantyk.
Praktyczny wniosek dla wędkarza
Łowienie węgorza wymaga cierpliwości i odpowiedniego podejścia. Najlepszy czas to ciepłe, bezwietrzne noce od czerwca do sierpnia. Przynęta: robaki (dżdżownice, ochotka), kawałki ryby lub martwe rybki. Zestaw – gruntowy, z cienkim żyłkowym przyponem (węgorz ma doskonały węch, ale słaby wzrok). Miejsce: muliste dno z roślinnością lub w pobliżu głębszych dołków. I pamiętaj – węgorz jest śliski, ma silne szczęki i zęby gardłowe. Do wyjęcia haka przyda się ręcznik i szczypce. A po złowieniu – ostrożność: jego śluz jest silnym alergenem.
